| /autor poniższego artykułu wyraża jedynie swoją opinię, która może być zgoła odmienna od innych uczestników festynu oraz organizatorów./
W sobotę - 5 września 2009 r. odbył się już 3 z kolei festyn rodzinny z okazji "Dni Kiełczowa i Wilczyc".
Kiedy w sobotni poranek przygotowywałem się na festyn, z minuty na minutę miałem coraz większe obawy czy w ogóle się odbędzie, ponieważ pogoda nie była zachęcająca. Jeszcze koło godz. 12.00 niebo było bardzo zachmurzone, wiał dość silny wiatr oraz padało.
Na festyn wybrałem się ok. godz. 14.00 (oficjalny start był przewidziany na 15.00). Kiedy przybyłem na miejsce, okazało się, że przygotowania zbliżają się ku końcowi. Scena już dawno stała. Także większość właścicieli stoisk jak i atrakcji dla dzieci kończyli swoje przygotowania
.
A propos dzieci - w tym roku organizatorzy festynu zapewnili dzieciom bezpłatną możliwość korzystania z atrakcji dla nich przygotowanych. Były to: dmuchana zjeżdżalnia w kształcie wieloryba, basen z piłeczkami (dla najmłodszych), arena do walk oraz plansza do walki sumo (dla tych starszych). Na terenie boiska można było znaleźć także miejsce gdzie dzieci mogły brać udział w różnych konkursach sprawnościowych czy rysunkowych.
Dla dorosłych przewidziano wzorem lat ubiegłych miejsce gdzie mogli się posilić oraz napić złocistego napoju, a także wiele stoisk z różnościami. Wśród nich były m.in. stoiska z kwiatami, koszami wiklinowymi (gdzie można było się przyjrzeć jak owe kosze powstają) obrazami, specyfikami dla zdrowia i urody. Na terenie festynu nie mogło zabraknąć także stoisk sponsorów imprezy. A trzeba przyznać, że w tym roku było ich wyjątkowo dużo.
Tak więc swoje miejsce miały tu np. firma Religa Development Group, gdzie można było się dowiedzieć wiele na temat realizowanych inwestycji budowlanych tej firmy, czy AVIVA, która zapoznawała uczestników ze swoją ofertą ubezpieczeniową. Obie te firmy zorganizowały także konkursy (o czym później).
Żeby dokończyć prezentacji - warto także dodać, że na boisku można było spotkać się ze strażakami, którzy na festynie byli nie pierwszy raz, oraz z przedstawicielem Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, który zachęcał do oddawania krwi.
Festyn oficjalnie wystartował parę minut po godz. 15.00. Niestety na boisku nie było jeszcze wtedy zbyt dużo ludzi najprawdopodobniej z powodu złej pogody (wietrznej i deszczowej) . Festyn rozpoczął się od powitania zaproszonych gości, wśród których byli, m.in. Lilla Jaroń (v-ce Minister Edukacji Narodowej), Iwona Agnieszka Łebek (Wójt Gminy Długołęka) oraz Radni Gminy Długołęki z Kiełczowa i Wilczyc.
Zaraz potem swój występ zaprezentował szkolny zespół tańca FLEX. Dla dzieci organizatorzy festynu przewidzeili drobne upominki.
Koło godz. 15.15 na scenie pojawił się Pan Paweł Ciągło (właściciel firmy INTELKOM, jeden ze sponsorów festynu), który podobnie jak w latach ubiegłych zorganizował konkurs z wiedzy o firmie INTELKOM oraz jej ofercie bezprzewodowego dostępu do internetu. Jak się okazało część pytań sprawiła uczestnikom wiele problemów. Nagrodami w konkursie były koszulki oraz oryginalny program do ochrony antywirusowej firmy KASPERSKY.
Ok. godz. 16.00 na teren boiska wjechała parada motocykli. Jak w roku ubiegłym cieszyła się dość dużym zainteresowaniem. Wiele osób oglądało wspaniałe maszyny oraz robiło sobie zdjęcia. Motocykliści bawili się na festynie ok. godziny po czym pojechali dalej.
Następnie zaplanowano pokaz gaśniczy straży pożarnej, jednakże pilne wezwanie zniweczyło ten plan
.
W międzyczasie na scenę weszły Radne Kiełczowa (Anna Chmielewska oraz Jolanta Węglowska), które tym razem wystąpiły jako organizatorki festynu, gdzie zaprezentowały oferty firm biorących udział w imprezie oraz podziękowały sponsorom.
A tym czasem za ich plecami do występu przygotowywał się już zespół muzyczny THE SHOUT, który ma w swoim repertuarze przede wszystkim hity zespoły THE BEATLES oraz CZEROWNYCH GITAR
Ledwo zespół zaczął grać już do swojego występu zaczął przygotowywać się Pan Janusz Chomontek, 19-krotnym rekordzista Księgi Guinnessa w żonglowaniu piłką.
Swój pokaz rozpoczął ok. godz. 17.30. od krótkiej prezentacji swoich umiejętności, czym wprawił w zachwyt duża część publiczności zgromadzonej na festynie.
Po godz. 18.00 Straż Pożarna była już z powrotem oraz przygotowywała się do swojego pokazu. Ofiarą został ok 15-letni Polonez, który w sposób efektowny płonął. Strażacy w tym czasie rozwinęli wąż z wodą oraz szybko ugasili pożar. Następnie przedstawili swoją umiejętność przerabiania aut na kabriolety, a poważnie mówiąc pokaz uwalniania osób zakleszczonych w rozbitych autach. Ten pokaz także zgromadził duża część uczestników imprezy.
Po tym pokazie większość osób powróciła pod scenę gdzie po raz drugi swoje umiejętności miał zaprezentować Pan Janusz Chomontek. Początkowo jednak zaprosił on wszystkich chętnych do konkursu w podbijaniu piłki nożnej. Do konkursu zgłosiło się ok. 10 chłopców (mężczyzn). Wśród nich znalazł się prawdziwy talent - podbił piłkę blisko 250 razy. Wynik ten został uznany za nieoficjalny rekord Kiełczowa :) . Inny zaś dość długo żonglował razem z Panem Januszem głową.
Następnie Pan Janusz pokazał jak potrafi w czasie zaledwie jednej minuty podbić piłkę głową grubo ponad 200 razy !!!
Po pokazie zostały wręczone nagrody dla najlepszych żonglerów, a na scenie pojawili się organizatorzy festynu praktycznie w komplecie. Po raz kolejny zaprosili o zabawy, oraz podziękowali sponsorom.
Zaraz potem został rozstrzygnięty konkurs firmy AVIVA, w którym do wygrania były komplety upominków, torby oraz nagroda główna w postaci aparatu cyfrowego.
Ok. godz. 19.15 na scenę powrócił zespół THE SHOUT. Muzyka sprowokowała uczestników festynu do pląsu na rozstawionym tuż pod sceną parkietu.
Po około godzinnym koncercie organizatorzy rozlosowali nagrody w loterii, której losy w cenie 3 złotych można było nabyć podczas trwania festynu. Trzeba przyznać, że w tym roku nagrody były atrakcyjne, m.in. odkurzacz, sokowirówka, kuchenka mikrofalowa, tostery radioodtwarzacz, czy też zabieg kosmetyczny. Jeden ze sponsorów - sklep spożywczy WANTRYCH ufundował nagrodę w postaci odtwarzacza DVD.
Niestety po losowaniu musiałem opuścić już teren festynu, ale organizatorzy przewidzieli zabawę do godz. 24.00, przy czym ok. godz. 22.00 miał odbyć się pokaz sztucznych ogni wzorem lat ubiegłych.
Biorąc pod uwagę kapryśną pogodę należy tegoroczny festyn uznać za udany. organizatorzy stanęli na wysokości zadania. Bardzo podobał mi się pomysł darmowych atrakcji dla dzieci, co zapewne spowodowało, że pomimo złej pogody więcej osób zdecydowało się odwiedzić imprezę. Także występ zespołu THE SHOUT uważam za udany. Zespół grał naprawdę dobrze. Dobrym pomysłem okazała się być zaproszenie Pana Janusza Chomontka, oraz pokaz umiejętności gaśniczych Straży Pożarnej.
Muszę przyznać, że z roku na rok impreza wygląda na lepiej zorganizowaną. Co prawda są jeszcze poszukiwania w zakresie zaproszonych wystawców, muzyków czy atrakcji, ale widać wszystko idzie ku lepszemu. Choć chciałbym się do czegoś przyczepić to chyba jedynie do pogody, która odstraszyła potencjalnych uczestników.
|